One Direction Polskie Imanginy i Opowiadania
:))
sobota, 20 kwietnia 2013
sobota, 13 kwietnia 2013
Niall
Kochany Niallerku
Byl zimny mrozny dzien , tak samo mrozny jak pustka w moim sercu .
- Kocham cie ! ( I T ) powtarzales lecz ja cie juz nie sluchalam . Bylo.juz za pozno
Wszystko zaczelo sie tak :
Szlam jak zawsze do szkoly obserwujac pieknie spiewajace ptaki i bez chmurne niebo . Wtedy moim ocza ukazales sie ty . Miales na sobie zolta bejzbolowke i jeansy . Wygladales jak zawsze pieknie
. Chca zrobic ci nie spodzianke ukrylam sie za krzakami zeby
w pewnym momencie miała wskoczyć ci w ramiona kiedy ujrzałam piękną rudowłosą dziewczynę .
Niall– Hej Ali
Ali – Hej Niall
N – Idziemy ?
A– No pewie.
czułam się jak zabawka porzucona w kąt . Czułam się samotna łzy ciekły mi po policzku lecz otarłam je ręką i zaczęłam was śledzić. Kiedy weszliscie na dyskotekę moje serce waliło jak szalone . Wszyscy napadali na wad
N – Choć tańczyć
Ali– Ok
Podczas tańca Ali zaczęła zbliżać się do ciebie. . Nagle pocałowała cie a ty zacząłes się z nią obściskiwać wszyscy gwizdali, wiwatowali ,krzyczeli . kiedy się całowałwales obróciłes się i zauważyłes mnie zapadła ogromna cisza .
(TI) – Jak mogłeś!!!
A – Niall kto to jest !!?
N – (TI) to nie tak !!
A – (TI) !!! A ja !!??
wzięłam lezacy na stoliku nozyk i wbiłam go sobie w brzuch . Kiedy ty to zobaczyłes szybko sięgnąles po telefon i zadzwoniłes po pogotowie wszyscy ci pomagali karetka przyjechała i mnie zabrała . Kiedy się obudziłam zobaczyłam wielki bukiet białych róż była też kartka zadedykowana ,, KOCHAM CIĘ ” kiedy to przeczytała zrozumiała że naprawdę mnie kochasz . Wtedy zza róż wyszedłes ty . Dlatego teraz sie zastanawiam czy ci wybaczyc a pomyslalam ze ten list da mi duzo do przemyslenia
PS KOCHAM CIE !
~~ Luna i troche ~~ Daisy :*
Louis
- Louis
- ( T I )
- Podwiesc cie gdzies ? zapytal z wielkim bananem na twarzy
- Niee dzieki , nie chce robic wam klopotu . Konten oka spojzalam na plastik ktory zabijal mnie wzrokiem
- nalegam. Poczym pociagnal mnie do samochodu
***
- dzieki powiedzialam usmiechajac sie do Lou
- Nie ma za co . Dasz mi swon numer ? Spojzal niesmialym spojzenien
- jasne . Podyktowalam mu cyferki i weszlam do szkoly . Czulam sie cudownie . Bylam na 100 procent pewna ze jestem w nim na zaboj zakochana . Wlasnie w tej chwili uwierzylam w milosc od pierwszego wejzenia.
***
Razem z Louisem czesto sie spotykalismy . W koncu on tez okazal do mnie amory. Dowiedzialam sie ze bardzo lubi spiewac i kocha marchewki <3
Tak o to zostalismy para . Moje zycie nabralo kolorowych barw teczy . Razem z Lou planujemy wspolna przyszlosc i kto wie moze kiedys i ciebie spodka takie szczescie ? :)
Bardzo przepraszam ze jestem taka beznadziejna ... pewnie w ogole nikt tego nie czyta . :( no coz musze to przebolec . Czekam na wasze zdanie
~~ Daisy
cz. 2
Nie wiedziałam co myśleć. Miałam być jego dziewczyną tylko dla reporterów tak? Już sama nie wiem .. ale czuje do niego coś więcej . Zawsze w szkole te jego zielone oczy i loczki ach Boże chyba się zakochałam ! ale czemu Harremu Stylsowi miałaby się podobać taka zwykła frajerka jak ja ? Co ja sobie myślałam ? Zmierzałam w stronę domu ( I. T. P.) i zadzwoniłam do drzwi.
- Cześć ... mogę wejść ? zajmę tylko chwilę . Powiedziałam przez łzy.
( I. T. P.) widząc mnie w takim stanie wyraźnie posmutniała.
- Na pewno ci nie przeszkadzam??? - Zapytałam pochlipując.
(I. T P.) się nachyliła i powiedziała mi do ucha:
- Mam chłopaka!
- Uuu kto to?
- Zdziwisz się! - Weszłam do środka. Usiadłam w salonie.
Po chwili z kuchni wyszedl Liam
- ( T I ) Jejciu co sie stalo mala ? Co on ci znowu zrobil ?
- Co ty tu robisz Liam? - Zapytałam zdziwiona.
- To mój chłopak Liam. - Rzekła moja przyjaciółka.
- O.Wow. - Zdziwiłam się.
- No, a ty? Opowiadaj, co ci się stało? - Zapytał Liam tuląc ( I. T. P.).
Więc opowiedziałam im wszystko szybko.
- O. Wow. - Powiedziała ( I. T. P.), ( mamy obie w zwyczaju mówić O. Wow.).
- I co zamierzasz zrobić z tym facetem? Wiesz... on taki jest, ale on cię na prawdę bardzo em... lubi... kocha... - Powiedział Liam.
- Ta jasne. Całował się z inną babką i to jeszcze na moich oczach! - Poderwałam się wzięłam kurtkę i podbiegłam do drzwi już miałam je otworzyć, kiedy otworzyły się same od drugiej strony!
Wszedł Harry. Był jakiś przygaszony. Kiedy mnie zobaczył uśmiechnął się, ale natychmiast posmutniała mu mina gdy zobaczył, że ja się wcale nie uśmiecham. Patrzyłam mu w oczy nic nie mówiąc. Potem podeszłam do niego i przytuliłam się mocno. Potem odskoczyłam i wybiegłam z domu w oczach mając łzy i zakładając w pośpiechu kurtkę.
Fajne? ~Daisy i ~elektra
Hazza cz 1
Nigdy nie wiedziałam jak to jest mieć chłopaka. Może dlatego, że nigdy go nie miałam? Szłam przez szkołę. Nikt się za mną nie oglądał nikt nie zwracał na mnie uwagi... a jednak czułam się jakby obserwowana. Stanęłam i odwróciłam się. Za mną nikt nie stał. Nie licząc 2 chłopaków którzy grali na telefonach. Wzruszyłam ramionami i szłam dalej. Już dawno powinnam iść do domu (było już po lekcjach), ale coś mnie tutaj trzymało. Nie wiem dlaczego. Nagle ktoś zawołał:
- Hej. Czekaj!
Stanęłam. Poczułam jak ktoś kładzie mi rękę na ramieniu. Odwróciłam się szybko i stanęłam jak wryta. Przede mną stał jeden z zespołu 1D! Jeden z najpopularniejszych chłopaków w szkole! Chciał zatrzymać mnie?
- Tak? - Zapytałam.
- Em. Jakby ci to powiedzieć...
Przede mną stał Liam.
- Em... no... kojarzysz mojego kumpla Harrego?
- Taak. - Jak miałabym go nie znać?
- No to on... Em... szuka dziewczyny.
- To znaczy? - Zaczęłam nerwowo ruszać nogą.
- Pyta się czy nie miałabyś ochoty z nim iść do kina... - Liam nerwowo chrząknął.
- Tak po prostu? - Zapytałam.
- Tak po prostu.
- A kiedy?
- Powiedzmy jutro.
- Okeyyy. - Zawahałam się. Liam odebrał to inaczej.
- Zgadzasz się? Dzięki, ale się ucieszy! - I zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć Liama już dawno nie było.
Nazajutrz po lekcjach poszłam przebrać się do damskiej toalety, ubrałam się wygodnie i nie za elegancko, ale za to gustownie:
Kiedy wyszłam ze szkoły, Harry już czekał. Nie rozpoznałam go od razu. Był nieziemsko piękny. On natomiast podszedł do mnie natychmiast. Rozpoznał mnie od razu i powiedział :
- Pięknie dziś wyglądasz.
Ciekawe.
- Widziałeś mnie już wcześniej?
- Oczywiście! - Obruszył się dziwnie. Ale potem odchrząknął i dodał - oglądam cię cały czas.
Nie odpowiedziałam. Przez resztę drogi do kina rozmawialiśmy o naszych zainteresowaniach. Całkiem miło mi się z nim rozmawiało. Był dowcipny i przystojny. Kiedy weszliśmy do kina Harry kupił bilety i zafundował mi różne smakołyki. Odmówiłam i powiedziałam, że się odchudzam. Przyjął to ze śmiechem. I sam wział dla siebie chipsy i colę.
- A w ogóle to na co idziemy?
- Na melodramat.
- O. Wow.
- Nie chcesz? Mogę zmienić bilety. - Powiedział troskliwie.
- Nie no co ty. Wchodzimy.
Weszliśmy. Usiedliśmy w 5 rzędzie. Jednak Harry powiedział, że musimy się przesiąść na inne miejsca. Usiedliśmy. Harry siedział koło jakiejś dziewczyny ja koło faceta z wąsem. Kiedy minęła połowa filmu, zauważyłam, że Harry w ogóle się mną nie zajmuje. Spojrzałam w jego stronę i co zobaczyłam?
Harry całował strasznie namiętnie dziewczynę, która zamiast siedzieć na swoim miejscu siedział na jego kolanach! Wstałam (Harry nie zwrócił na mnie w ogóle uwagi) i wybiegłam z kina. Jak on mógł?
I jak? ~elektra
piątek, 12 kwietnia 2013
Bochaterowie
Jessi : Super wyrozumiała kochana dziewczyna z wielkimi marzeniami . Jej siostrą bliźniaczką jest May. Obie kochają tańczyć . Pochodzą z Indi
Jessi przed przemianą :













